Gorąco, nie chce się
gotować…
W takiej sytuacji
dobrym wyjściem jest sałatka. Proponuję taką, przy której się nie spocimy za
bardzo krojeniem czy obieraniem, a która jednocześnie ma niebanalny
orzeźwiający i lekko słodkawy smak. W wersji de luxe sprawdza się też jako
danie imprezowe, co kilka razy wypróbowywałam.
Składniki na ok. 3-4
porcje:
1 puszka kukurydzy
1 opakowanie kiełków brokułu
lub rzodkiewki
1 słoik selera w occie
1 długi ogórek lub 2
krótsze
kilka rzodkiewek
ok. 3/4 szklanki kuskusu
1-2 łyżki oleju
kokosowego
curry
pieprz
sól/sól ziołowa
sól/sól ziołowa
W wersji imprezowej
dodatkowo puszka ananasa
Przygotowanie:
Kuskus wrzucamy do
miski lub garnka i zalewamy wrzątkiem tak, żeby było około pół centymetra wody
nad powierzchnią kaszy. Zostawiamy pod przykryciem na kilka minut.
Kukurydzę, seler i
ananasa odsączamy, wrzucamy do miski. Zalewy z selera i ananasa można zostawić
i gdyby sałatka wyszła zbyt sucha, za mało wytrawna lub za mało słodka można
trochę dolać jednej lub drugiej do całości.
Dorzucamy kiełki, pokrojony
ogórek i rzodkiewkę (ja lubię w półplasterki, ale to już wedle uznania). Ogórek przed wrzuceniem do sałatki solimy solą zwykłą lub ziołową – całej sałatce dużo soli się nie przyda, ale ogórkowi owszem. Całość za to przyprawiamy
curry i pieprzem.
Gdy kuskus wciągnie
wodę, dodajemy do niego olej kokosowy. Można go zastąpić innym, ale kokos
nadaje fajny posmak sałatce.
Dorzucamy do całości,
mieszamy – i gotowe!

Komentarze
Prześlij komentarz